Punkt wyjścia
Dom z lat 70. bez docieplenia ścian, z wymienionymi oknami i starym kotłem zasypowym w piwnicy. Zimą prawie osiem ton węgla, codzienne palenie i popiół do wynoszenia. Audyt energetyczny wykazał zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania około 190 kWh/(m²·rok).
Co zrobiliśmy
Powyżej 140 kWh/(m²·rok) Czyste Powietrze nie dofinansuje samej wymiany źródła ciepła: przedsięwzięcie musi obniżyć zapotrzebowanie o co najmniej 40%. Dlatego w jednym wniosku znalazły się docieplenie ścian 15 cm, ocieplenie stropu i pompa ciepła.
Po dociepleniu obciążenie cieplne spadło z około 16 do 10,5 kW przy −20°C, więc zamiast 16 kW wystarczył monoblok 12 kW. Grzejniki zostały stare - żeliwne, ale duże, więc temperatura zasilania 50°C wystarcza nawet w mrozy. Poziom podwyższony: 24 640 zł dotacji na pompę i osobna dotacja na ocieplenie.
Po pierwszym sezonie
Pompa zużyła około 6 200 kWh prądu na ogrzewanie i ciepłą wodę. W taryfie G11 z dystrybucją to około 5 900 zł rocznie, czyli o 57% mniej niż węgiel w nieocieplonym domu. Bez docieplenia oszczędność byłaby o połowę mniejsza - tu zrobiła ją termomodernizacja razem z pompą.
Bałam się, że w styczniu będzie zimno. Przy −18°C w domu było 21 stopni, a rachunek niższy niż za węgiel.
Mieszkasz w okolicy? Zobacz, jak montujemy pompy ciepła w Wieliczce